Profil: Robert Błaszczyk

Robert Błaszczyk, aka Robson gra w niebieskich barwach już ponad 3,5 roku i w zasadzie od samego początku jest podstawową składu, zarówno na eventy polskie jak i Millennium Series. Cechami charakterystycznymi Robsona są na pewno bardzo równa forma przez cały sezon, agresywna gra po stronie dorito oraz całkowite poświęcenie paintballowi. Razem ze swoimi kolegami z Poznania – Majmą i Żukiem stanowią bardzo solidny fundament Rangera, który pozwala drużynie osiągać coraz to wyższe trofea. Zapraszamy do lektury, oczywiście standardowo gdyby ktoś miał jakieś dodatkowe pytania i nie znalazł odpowiedzi w wywiadzie, piszcie pytania w komentarzach, a bardzo możliwe że pewnego dnia rozszerzymy wywiad także o nie. (słowa wstępu: śnieży)

Imię nazwisko: Robert Błaszczyk
Data urodzenia: 11.05.1982
Pozycja na polu: „front”, strona dorito
Rok, w którym zacząłeś grać: grudzień 2005
Pierwsza drużyna: G3W
Obecna drużyna: Ranger
Ulubiony marker: EGO
Ulubiona maska: DYE I4
Sponsorzy: Eclipse, Skill paintball, EGO, PSI, TSPB, Draxxus
Ile podów zabierasz na pole: Jeżeli wiem, że mecz ma być szybki i atakujemy głęboko na brejku to 3, a standardowo 4
Kiedy ostatnio grałeś w lesie: 3 lata temu
Ulubiony gracz PRO: każdy agresywnie grający !!
Ulubiona drużyna PRO: RUSSIAN LEGION
Czy dostałeś kiedyś bana: tak i był to turniej PPLH
Ostatnia zrobiona kara + za co: 1for1 w Paryżu, walka o 3 miejsce (trafienie w spłuczkę)
Ostatnia kontuzja: nigdy w życiu nie miałem kontuzji
Co robisz poza paintballem: prowadzenie własnej działalności, dom, żona, dzieci
Ulubiona kuchnia: azjatycka i włoska
Ulubiony zespół muzyczny: Faithless
Uprawiane sporty: Paintball, bieganie, squash
Czego nie lubisz: fałszywych ludzi
Co lubisz: grać w paintball ;-))

TSPb.net: Jak zacząłeś swoją przygodę z paintballem (drużyny, powody)
Robson: W 2005 roku kupiłem marker GT COMANDO (sobie na gwiazdkę) z zamiarem gry w lesie, ale na forum PSI znalazłem wątek „szukamy zawodnika – speed”, do którego się wpisałem i na gg odezwał się do mnie Jacol z G3W, który zaprosił na pierwszy trening speedballa. „Strzelanie” miało miejsce na sali 4×5 metra, a przeszkody zrobione były z materacy. Sam dzisiaj zastanawiam się jak to mnie mogło wciągnąć, bo było dramatycznym przeżyciem, hehe!! Na szczęście szybko hala została zamieniona na inne miejsce treningowe (udostępnione przez Los Lobos) i tak naprawdę dopiero tam poczułem prawdziwy smak painta.

TSPb.net: Kiedy i jak trafiłeś do Rangera?
Robson: Historia jest bardzo specyficzna i wiąże się z Majmą, który wciągnął mnie do Rangera. Niestety, ale nikt nie wierzył w pierwszym okresie, że będę grał w paintball, bo cytuję „betonowy kloc nigdy nie zagra”. Ważyłem prawie 100 kilo i bardzo wytrwale od 14 lat trenowałem siłownię (jak to można trenować) co mocno ograniczało ruchy tak potrzebne w grze na polu paintballowym. Postanowiłem rzucić po 14 latach ten bezsensowny sport na rzecz painta i wspólnie we dwójkę z Majmą zaczęliśmy trenować w Poznaniu. Pierwszą szansę od Rangera dostałem w Pradze (Centurio), gdzie pokazałem to, czego nauczył mnie mój mały mistrz (Majma);-)). Jak widać z perspektywy czasu, musiało się to podobać Rangerowi, który wprowadził mnie w swoje szeregi. W przeciągu bardzo krótkiego czasu stałem się czołowym zawodnikiem najlepszej drużyny w PL, co było okupione bardzo ciężką pracą na treningach, bo nie łatwo stać się zawodnikiem tak renomowanej marki.

TSPb.net: Ranger to drużyna warszawska. Jak to się stało, że macie w składzie tylu zawodników z poza stolicy?
Robson: Ranger, kiedyś był drużyną typowo warszawską, ale przyszedł dzień, w którym potrzebował „odświeżenia”. Chłopaki zebrali najbardziej wartościowych zawodników z całej Polski, którzy dołączyli do teamu i dzisiaj wspólnie ze „starym Rangerem” walczą o najwyższe miejsca w PL oraz Europie.

TSPb.net: Nie przeszkadza wam to rozproszenie w budowaniu drużyny?
Robson: Nie, tym bardziej, że każdy z nas jest bardzo zdyscyplinowany i nawet jeśli nie ma możliwości iść na trening, to wkłada po 14 godzinach pracy trampki i leci 8-10 kilometrów dla utrzymania kondycji. Poza sportem jesteśmy przyjaciółmi, co bardzo pomaga w budowaniu przyszłości Rangera. Spotykamy się bardzo regularnie na sparingach w celu zgrania się przed turniejem.

TSPb.net: W turniejowej siódemce Rangera pojawia się regularnie aż trzech zawodników z Poznania, jak Wy to robicie?
Robson: To pytanie chyba nie do mnie, tylko do osób decydujących o wyborze zawodników do podstawowego składu, ale podejrzewam, że coś w nas Poznaniakach jest wyjątkowego skoro tak jest, że aż 3 gra w podstawowym składzie. Skromność RULEZ ;-)))

TSPb.net: Jakie są najmocniejsze strony Rangera?
Robson: Nie mogę powiedzieć bo wtedy wydam największą tajemnicę ;-)))

TSPb.net: Jak Twoim zdaniem zmieniła się scena paintballowa w Polsce w ostatnich 3 latach i jak na tym tle zmieniał się Ranger?
Robson: Niestety, ale pod względem turniejowym robi się dramat, rośnie ilość osób grających ale jakość turniejów strasznie spadła co mnie osobiście martwi. Zamiast wszyscy „właściciele” dogadać się razem i stworzyć coś, co będzie turniejem na miarę MISTRZA POLSKI, tworzone są różne ligi i każdy jej zwycięzca ogłasza się najlepszą polską drużyną. De facto nikt nią nie jest, bo nie rywalizujemy wszyscy na tym samym podwórku. Mam nadzieję, że doczekam jeszcze prawdziwej polskiej ligi, która będzie jedyną w tym kraju i będzie wyłaniać mistrza!!! Jest PLP, które w 2010 roku zebrało wszystkie najlepsze drużyny w kraju wyłaniając obiektywnego mistrza, ale już w 2011 te drużyny są w zupełnie innych ligach i każda z nich może nazwać się po ich wygraniu najlepszym w PL. Moim zdaniem polski paintball nie ma wpływu na Rangera, poza utrzymywaniem marki na rynku lokalnym, czy pozyskania nowych zawodników.

TSPb.net: W tym sezonie zaczęliście od sensacyjnego 3-go miejsca w SPL Millennium Series, pokonując 2easy, z którymi rywalizacja idzie łeb w łeb od przeszło trzech lat. Jak odbierasz ten wynik?
Robson: KRÓTKO – MEGA SUKCES dla obu drużyn. Jeżeli chodzi o Rangera, to zarówno ja jak i kilku zawodników, z którymi przegadałem na ten temat dużo czasu, założyli sobie plan i na ten moment sukcesywnie go realizujemy.

TSPb.net: Jak odnosisz się do rywalizacji z 2easy i Warsaw United?
Robson: 2easy bardzo szanuję za ich osiągnięcia i lubię z nimi grać. Warsaw United muszą się nauczyć grać uczciwie i po europejsku, a nie jak chuligani, wtedy gra z nimi nabierze smaku. Lubię zawodników obu drużyn pomimo moich czasami kontrowersyjnych zachowań, które mają na celu wyzwolić adrenalinę w naszych organizmach ;-)))

TSPb.net: Ile godzin tygodniowo trenujesz, jak wyglądają wasze treningi?
Robson: Niestety od grudnia 2010 r. przez 3 miesiące byłem poważnie chory, co uniemożliwiło mi trenowanie. Na dzień dzisiejszy koniecznie minimum raz w tygodniu paintball – 3 godziny/trening (poza tym sparingi i turnieje) i 2 razy w tygodniu bieganie oraz w miarę możliwości idę pograć w squash, więc pomimo tego, że byłem chory, to jestem w bardzo dobrej formie. Trening zaczynamy od brejka strzelanie do wiaderek stojąc oraz biegając. Kolejny etap to gra na przeszkodzenie naprzeciwko siebie (wiele różnych wariantów) i kończymy grą 1 na 1 lub 2 na 2. Treningi zawierają najważniejsze elementy gry.

TSPb.net: Ile sparingów i turniejów w roku rozgrywasz, ile to dni poza domem?
Robson: W 2009 i 2010 rozegrałem łącznie ponad 25 turniejów i około 15 sparingów co uznaje za prywatny sukces. W 2011 roku zagram cała ligę Millennium oraz polskie PLP. Czas poza domem, to coś dla mojej Żony, hehehe. Ona na pewno będzie mogła się wypowiedzieć w tym temacie, ale tak poważnie, to bywały miesiące w mojej karierze w których byłem 1/3 dni poza domem.

fot. Łukasz Praski

TSPb.net: Jak Twoje otoczenie/rodzina znosi Twoją pasję?
Robson: Spoko, bez problemu, bo osoba bez pasji/hobby, jest jak ktoś bez duszy.

TSPb.net: Wymień trzy najlepsze turnieje, w jakich grałeś i trzy największe sukcesy, jakie odniosłeś?
Robson: Najlepsze turnieje: CENTURIO RYGA 2009, FINAŁ PPXL 2008, MILLENNIUM PARYŻ 2011, jest ich dużo więcej ale miały być trzy ;-)). Największe sukcesy: dwukrotne zdobycie mistrza polski 2008 i 2010. Podium w Paryżu na polu SPL. Awans do SPL.

TSPb.net: Ostatnie pytanie, które zadaje sobie każdy gracz, „czy warto było…”?
Robson: Raz wicemistrz Polski, dwukrotny Mistrz Polski, jako pierwsza drużyna w historii polskiego paintballa dostająca się do SPL, jako pierwsza drużyna w historii polskiego paintballa, która stanęła na podium SPL. Zdobywca lig PPLH, PPXL, wygrywanie z czołowymi drużynami EUROPY i pytasz czy było warto?? OJ TAK, BYŁO WARTO JAK CHOLERA!!!

Użyte w materiale zdjęcia pochodzą z archiwów drużyny Ranger Warsaw/Roberta Błaszczyka i należą do różnych autorów, m.in Łukasz Praski, Bullitproof Monkey i innych. Jeśli któryś z autorów nie wyraża zgody na ich publikację prosimy o niezwłoczny kontakt.



  1. Łukasz Praski 29. kwi, 2011 at 14:21 #

    Jak już dajecie moją fotkę to wypadałoby ją podpisać ;) Bo tak to nie ma żadnego problemu ;)
    Pozdrawiam
    ŁP

  2. Łukasz Praski 29. kwi, 2011 at 18:11 #

    Jakbyście w przyszłości potrzebowali fotek, to piszcie, nie ma problemu z udostępnianiem.
    pzdr

Dodaj swój komentarz